My gramy, a nie sędzia. Arbiter nie ułatwił nam jednak sprawy. Wielu sędziów nie podyktowałby tego rzutu karnego - powiedział Artur Boruc
- Mówiliśmy sobie, że wyciągniemy wnioski, a tymczasem rozpoczęliśmy mecz dramatycznie. Mieliśmy bardzo dużo problemów z Austriakami, ale ostatecznie jakoś wybrnęliśmy z tego. Druga połowa wyglądała już zupełnie inaczej i można powiedzieć, że nasza gra była niezła. Ale cóż, taka jest piłka - powiedział po meczu z Austrią Artur Boruc.
Do kogo macie większe pretensje, do siebie czy do sędziego?
- My gramy, a nie sędzia. Arbiter nie ułatwił nam jednak sprawy. Wielu sędziów nie podyktowałby tego rzutu karnego.
Na pocieszenie można powiedzieć, że zdobyliśmy pierwszy punkt w historii ME.
- Ten remis nie jest powodem do chluby, ani do świętowania. Zdaję sobie sprawę, że mamy bardzo mizerne szanse do zakwalifikowania się do następnej rundy. Taki jest ten sport. Można powiedzieć , że właśnie dlatego piłka jest tak pięknym sportem, tylko szkoda, że właśnie Polakom takie rzeczy się przytrafiają.
Źródło: ASInfo (13-06 00:13)










